Internetowi odbiorcy nigdy nie lubili czytać i trudno ich za to winić. Ekrany szybciej męczą oczy, a sama lektura trwa dłużej niż w przypadku papieru. Stąd internet się ogląda, a teksty w nim – skanuje. Co z tego wynika? Jakich zasad stylistycznych się trzymać? Jak pisać, aby chciano nas czytać i aby wyszukiwarki polubiły właśnie nasze treści? Zapraszam do lektury!
Pisząc tekst, który ukaże się drukiem, kontrolujemy czytelnika. Wiemy, z czym i w jakim porządku zapozna się w trakcie lektury. Dzięki temu możemy konsekwentnie rozwijać swoją myśl, prezentować i rozważać kolejne argumenty, wprowadzać dodatkowe, urozmaicające wątki. Tworząc treści na potrzeby internetu, nie mamy podobnego komfortu.
Teksty w sieci czytamy inaczej niż te na papierze. Jakob Nielsen, autor słynnych badań na ten temat, powiedziałby nawet, że nie czytamy ich wcale. Przebiegamy wzrokiem po stronie, spoglądamy na wybrane fragmenty, po czym błys...
-
poprzedni artykuł
Dekalog Google Display Network – jak optymalizować kampanie w sieci reklamowej?
-
następny artykuł
Co monitorować, jak wyciągać dane i optymalizować w ramach działań SEO?